Bucket list to w dosłownym tłumaczeniu „lista wiadrowa”, a w znaczeniu przenośnym- lista rzeczy, które chce się zrobić, póki jeszcze człowiek może. Skąd to wiadro? A no stąd, że po angielsku zamiast „kopnąć w kalendarz” mówi się „kopnąć w wiadro”, czyli „kick the bucket”. Skoro już wszystko jasne, to do rzeczy, bo na pewno wszyscy chcą wiedzieć, jak wygląda nasza bucket list.

Lubimy myśleć o naszej liście, że to nie marzenia, tylko plany, bo marzenia często pozostają totalnie nierealne (w świecie marzeń właśnie), a plany się po prostu realizuje.

PODRÓŻNICZA BUCKET LIST RODZINY ZAWIERTÓW

  • Piramidy w Egipcie [dodała Ola]
  • Wodospady Iguazu w Brazylii [ by Ada]
  • Niedźwiedzie polarne i pingwiny (tak, to dwa różne krańce świata) [rzuciła Tosia]
  • Zorza polarna na Islandii lub gdziekolwiek, byle zorza[powiedziała Marta, a wszyscy się zgodzili]
  • Machu Picchu [dodała Tosia, ale wszyscy bijemy brawo]
  • Misie koala i kangury w Australii [wszyscy na trzy-czte-ry]
  • Pandy w Chinach [ prowodyrem Ada, bo ona kocha pandy miłością wielką]
  • Patagonia [Marty marzenie, które czeka na spełnienie]
  • Alaska [Marta marzy od kiedy oglądała „Przystanek Alaska”]
  • Wyspa Księcia Edwarda, miejsca z „Ani z Zielonego Wzgórza” [cała żeńska część naszego teamu]
  • Wyspa Wielkanocna [rzuciła Tosia, ale wiadomo, że każdy chce]
  • Hawaje [Marta, ale tak naprawdę to Rafał marzy o tych spódniczkach z trawy]
  • Fidżi, Polinezja [Marta też marzy o spódniczkach z trawy]
  • Terakotowa armia w Xi’an [ podała Marta, ale córki ktore wiedza o co chodzi też chcą jechać]
  • Mur chiński [Ola,Ada- wiadomko!]
  • Solnisko Salar de Uyuni (Boliwia) [Rafał z Martą, a dzieci nie wiedzą o co chodzi]
  • Disneyland [Marta,Tosia,Ola,Ada, nie wiem czemu tu nie ma Rafała]
  • Legoland [Rafał,Tosia,Ola,Ada,ejjj… ja też chcę! /Marta/]
  • Angkor Wat [Marta marzy, bo to jak w „Księdze dżungli”, chociaz tam podobno były Indie]
  • Baobaby na Madagaskarze [to zaproponowała Tosia]
  • Plantacje herbaty na Sri Lance [Marta??]
  • pokaz orek- gdziekolwiek [love from Marta]- to marzenie zrealizowaliśmy 16 lutego 2020- zajrzyj tutaj.
  • Lofoty [Marta, która kocha Norwegię miłością ogromną jak Ada pandy]
  • Prawdziwa pustynia (Namibia,Maroko) [wszyscy razem chcemy]
  • Piramidy Azteków w Meksyku [wymyśliła Marta, ale zaciągnie wszystkich]
  • Diabły Tasmańskie na Tasmanii [to chyba Tosia wymyśliła]
  • Orangutany na Borneo [Marta zaproponowała, a wszyscy się zgodzili]
  • Ślady dawnych czasów w Uzbekistanie (Jedwabny Szlak) [Rafał, ale reszta też chce]
  • Lasy cedrowe w Libanie [Rafał, a pozostała część rodziny nie wie co to]
  • Fogarasze w Rumunii [Marta marzy o tym miejscu od kiedy 15 lat temu kupiła przewodnik po tych górach, a Rafał ją wyśmiał]

Poza tym na naszej bucket list powinny się znaleźć jeszcze:

  • Przejście The Narrows w Zion National Park (USA) [po ostatniej wyprawie do USA mamy wielki niedosyt]
  • Trekking przez Wielki Kanion z South Rim do North Rim (USA) [Rafał z Martą, a dzieci poczekają na krawędzi]
  • Wejście na Half Dome w parku Yosemite (USA) [Rafał, a Marta za nim poczłapie]
  • Wioska Świętego Mikołaja w Rovaniemi [Ola zaproponowała, bo w sumie to nie morze się zdecydować czy wierzy w Świętego Mikołaja]
  • Zwiedzenie Hobbiton w Nowej Zelandii [Marta,Tosia,Ola,Ada, ale Rafał tylko udaje, że nie chce]
  • Przejechanie się koleją transsyberyjską [Marta zaproponowała]
  • Afrykę śladami Stasia i Nel [Tosia,Ola,Ada, a rodzice za nimi jak Kali i Mea]
  • Wyjazd do Nowego Jorku w okolicy Świąt Bożego Narodzenia by poczuć atmosferę z Kevina
  • Oglądanie zwierząt afrykańskich w naturze
  • Lot balonami w Kapadocji [Marta liczy, że Rafał ją kiedyś weźmie]

A tu kraje i miejsca, w których już byliśmy, ale koniecznie chcemy jeszcze wrócić:

  1. USA, ogromne przestrzenie i ta przyroda.
  2. Nowy Jork, wymieniony osobno, bo nas zachwycił.
  3. Norwegia, przepiękna, ale bez szczęścia do pogody.
  4. Koh Lipe (Tajlandia), nasza pierwsza tropikalna miłość.
  5. Jerozolima, bo jest niesamowita, wyjątkowa, przyciągająca.
  6. Meksyk, bo widzieliśmy tylko odrobinkę i dlatego, że jedzenie było doskonałe.
  7. Włochy, bo jest tam cudowne jedzenie i generalnie moglibyśmy tam mieszkać.

Cóż, lista wydaje się całkiem spora, ale jeszcze spory kawałek życia przed nami. Zapewne, w tak zwanym międzyczasie, pojawią się kolejne ważne i ciekawe punkty w tej wyliczance. Zobaczymy… Tymczasem listę miejsc, które odwiedziliśmy można obejrzeć na naszej mapie.

Małe podsumowanie miejsc, które już odwiedziliśmy:

Do tej pory udało nam się rodzinnie odwiedzić  37 krajów na 4 kontynentach.
Odbyliśmy 124 loty i przemierzyliśmy w ten sposób 269 476 km, co oznacza, że prawie 7 razy oblecieliśmy Ziemię dookoła.
I wciąż pracujemy nad poprawieniem tych statystyk 🙂



 

My Flightdiary.net profile